Dwóch kierowców z powiatu działdowskiego odpowie przed sądem za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Do zdarzeń doszło w środę 30 września 2026 roku na terenie gminy Lidzbark oraz w Iłowie-Osadzie.
Kontrola w Wlewsku
Funkcjonariusze prewencji z Lidzbarka zatrzymali do rutynowej kontroli volkswagena. Za kierownicą siedział 26-letni mieszkaniec Lidzbarka. Sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało, że mężczyzna ma aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres trzech lat, wydany przez Sąd Rejonowy w Brodnicy. Policjanci uniemożliwili mu dalszą jazdę i poinformowali o skierowaniu sprawy do sądu.
Zatrzymanie w Iłowie-Osadzie
Drugi przypadek miał miejsce w Iłowie-Osadzie. Dzielnicowy z miejscowego Posterunku Policji, podczas obchodu, zatrzymał do kontroli audi. Kierującym okazał się 44-letni mieszkaniec Iłowa-Osady. Mężczyzna również posiadał sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Dzielnicowy przerwał jego jazdę i poinformował go o konsekwencjach prawnych.
Surowsze kary za lekceważenie zakazu
Za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Sąd może orzec także dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, przepadek pojazdu oraz świadczenie pieniężne w wysokości od 10 000 do 60 000 złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej.
Policja przypomina, że niestosowanie się do orzeczonych środków karnych to przestępstwo, a nie jedynie wykroczenie. W ostatnich latach sądy coraz częściej orzekają przepadek samochodu, co ma odstraszać osoby ignorujące zakazy. W 2025 roku w całym kraju odnotowano kilka tysięcy przypadków złamania sądowych zakazów prowadzenia pojazdów.
„Osoby, które mimo zakazu wsiadają za kierownicę, stwarzają realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Dlatego każdy taki przypadek kończy się skierowaniem sprawy do sądu” – podkreślają policjanci z Lidzbarka.
Obaj mężczyźni muszą liczyć się z surowymi konsekwencjami. Sprawy trafią teraz do sądu, który zdecyduje o wymiarze kary.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Działdowie
Fot. facebook.com

